W firmach z oddziałami dane żyją w osobnych plikach, a właściciel dowiaduje się o problemach ostatni. Buduję kokpit, w którym każdy oddział widać na żywo, i automatyzacje, które kończą z robotą, której nikt nie lubi.
Portal dla 80 osób w agencji nieruchomości z 9 franczyzami · Wdrożenia od 4 tygodni · Cena znana z góry
Dwa oddziały nie zdążyły. Trzeci wpisał liczby w swoim formacie. Ty po raz kolejny widzisz problem, który wydarzył się trzy tygodnie temu — i nie masz już kiedy nim zarządzać, bo za chwilę zaczyna się kolejny tydzień.
Jeśli to brzmi znajomo, to nie dlatego, że masz zły zespół. Tak funkcjonuje większość firm, które urosły do kilku oddziałów. Każdy prowadzi własne zapiski, a na górze składa się je ręcznie.
To zwykle wygląda tak:
Nie potrzebujesz kolejnego narzędzia do raportowania. Potrzebujesz, żeby dane spływały same — w jedno miejsce.
Wyobraź sobie, że zamiast piętnastu plików masz jeden widok. Który oddział ma dobry tydzień, gdzie zalegają sprawy, co wymaga Twojej decyzji. Nie musisz dzwonić i prosić o liczby — liczby przychodzą do Ciebie.
Przykładowe dane. Twój kokpit wygląda tak, jak sam zechcesz.
Za tym ekranem stoją trzy rzeczy.
Widok dla właściciela: sprzedaż, realizacje, zaległości, wszystko na żywo. Ty ustalasz, co ma być widoczne, a reszta zostaje u zespołu.
Faktura wpada do systemu, zamówienie leci dalej, zgłoszenie trafia do właściwej osoby. Bez człowieka w środku. To, co kiedyś zabierało komuś piątkowe popołudnie, dzieje się samo.
CRM, księgowość, Google Workspace i sklep przestają żyć własnym życiem. Zamiast pięciu baz, które się nie zgadzają, jest jedno źródło prawdy.
Zależy od problemu, nie od stawek za godzinę. Na darmowym audycie (60–90 minut) liczymy razem, ile kosztuje Cię obecny sposób pracy i co da się odzyskać. Potem dostajesz cenę z góry — zanim cokolwiek zacznę.
W praktyce wdrożenia w tym zakresie to zwykle kilkanaście–kilkadziesiąt tysięcy złotych, do tego miesięczna opieka (utrzymanie, monitoring, rozwój). Jeśli po audycie wyjdzie, że się nie opłaca — powiem to wprost.
Rozmowa o Waszych procesach, bez prezentacji. Wychodzisz z liczbą: co kosztuje obecny sposób pracy i co da się odzyskać.
Zakres, cena, termin, przewidywany zwrot. Wszystko czarno na białym, przed startem.
Budowa panelu i automatyzacji, testy z zespołem, szkolenie, dokumentacja. Płacisz za efekt, nie za czas.
Utrzymanie, monitoring, wsparcie, kolejne automatyzacje. Nie zostawiam klienta z narzędziem, które stoi.
Zaczęło się od dokumentów w Google Drive, skończyło na portalu pracowniczym zintegrowanym z CRM. Właściciel nie chciał kolejnego systemu — chciał wiedzieć. Dziś widzi na bieżąco, co się dzieje w każdej franczyzie, a część procesów obsługuje się sama.
„Wreszcie wiem, co się dzieje w mojej firmie. Wcześniej dowiadywałem się o wszystkim ostatni.” — prezes agencji [cytat do potwierdzenia]
Pięć lat w IT. Zaczynałem jako programista, potem wdrażałem systemy w branży energetycznej. Po drodze własny start-up w branży opakowaniowej — system wycen i obsługi klienta, który nauczył mnie, jak wygląda firma od środka, gdy wszystko trzyma się na ludziach i Excelach.
OptiRatel — Opti od optymalnych rozwiązań, Ratel od miodożera. To zwierzę, które nie odpuszcza. Jak się czegoś podejmę, to to kończę — sam, od serwera po ostatni piksel.
Robię automatyzacje (n8n, Python), aplikacje webowe i desktopowe, spinanie systemów. Jeśli coś da się zbudować z rozsądnych, otwartych narzędzi — buduję z nich, bez kosztownych licencji na siłę.
Nie obiecuję cudów. Liczę, buduję i pokazuję, że działa.
kontakt@optiratel.pl · LinkedIn
Konkretną liczbę poznasz po audycie. Cena z góry, w umowie. Żadnych niespodzianek na fakturze.
Słyszę to na co drugiej rozmowie. Dlatego nie sprzedaję gotowców: najpierw oglądam Wasze procesy i mówię wprost, czy to się opłaca. Jak nie — mówię, że nie.
I nie chcę, żebyś wierzył na słowo. Liczymy razem: godziny razy koszt, plus straty na błędach. Jeśli wyjdzie mało, usłyszysz to ode mnie.
To mój problem, nie Twój. Abonament to monitoring, wsparcie i szybka reakcja. Nie znikam po wdrożeniu.
Serwer i dane należą do Was. Dostęp kontrolujesz Ty. Używam sprawdzonych, otwartych narzędzi i nie wyprowadzam danych na zewnątrz bez potrzeby.
60–90 minut o Waszych procesach. W zamian: ile kosztuje obecny sposób pracy, co da się zautomatyzować i ile to będzie kosztować. Bez zobowiązań.
Dane z formularza służą tylko do odpowiedzi na zapytanie i przygotowania oferty. Nie sprzedajemy ich i nie wysyłamy newslettera bez Twojej zgody. Pełna polityka: polityka prywatności.